Nawrócenie św. Pawła - 25 stycznia

(Dz 22,3-16; lub Dz 9,1-22; Mk 16,15-18)

Dlaczego mnie prześladujesz ?

Czyż Pan Bóg zawsze musi używać nadzwyczajnych środków, żeby do nas dotrzeć? Czyż musi się to zawsze dokonywać przez rzucenie nas na ziemię? Czy zawsze najpierw muszę być oślepionym, aby odzyskać wzrok i zobaczyć moje błędy? Czy zawsze najpierw muszę zaryć nosem w ziemię, żeby  się opamiętać?
Szawle, Szawle ... dlaczego mnie prześladujesz? - te słowa również i ja mógłbym usłyszeć, gdybym tylko dobrze nadstawił uszu. I stale - jak Szaweł - jestem przekonany, że robię dobrze, że żyję uczciwie i honorowo, że nie mam sobie nic do wyrzucenia ... jak faryzeusz i hipokryta ...

Tylko czy nawet te nadzwyczajne środki, to ustawiczne przypominanie mi kim jestem i jakie jest moje powołanie i miejsce w życiu ... czy to wszystko daje takie same efekty jak w życiu Szawła? Czy potrafię wyciągnąć z tego radykalne i ostateczne wnioski i przemienić sie w Pawła? Czy nadal jednak nie wracam do swoich dawnych zajęć i błędów, do swojego dawnego życia i pewności siebie?

Panie !!! ileż razy będziesz jeszcze musiał mnie powalić na ziemię i oślepić,
abym w końcu powstał i przejrzał, abym się nawrócił?