W związku z ostatnim, opublikowanym artykułem, dotyczącym istnienia zła otrzymałem kilka pytań. Są one ciekawe i rozwijają problematykę poruszoną w artykule. Pozwalam więc sobie (za zgodą pytającego) na opublikowanie kilku z nich wraz z moimi odpowiedziami.

 

Adam pyta:

  1. zło osobowe - w Biblii występuje szatan, który będąc inteligentniejszym od nas świadomie wybrał zło. Jeśli jest taka istota, to trudno mi przyjąć, że zło jest brakiem dobra  - wydaje mi się, że popełniając grzech czynię zło a nie, „nieczynię” dobra.
  2. Gdzie w Biblii jest tekst, o którym mówi się dzieciom - o aniołach, które sprzeciwiły się Bogu i zostały wyrzucone z  Nieba. Nie mogę na to trafić. Czy to gdzieś jest, czy są to jakieś legendy, apokryfy - właściwie w Biblii szatan występuje dopiero w obrazie kuszenia Adama i Ewy w Raju. Czyli dla mnie jest czymś co wówczas już istniało  "było gotowe".
  3. "A może lepiej -zamiast zastanawiać się nad pochodzeniem, przyczynami i źródłami zła- będzie tego zła unikać i nie popełniać" - w pełni się zgadzam, ale Bóg dał nam rozum – nie zastanawianie się i nie myślenie jest odrzucaniem jednego z Jego darów nieprawdaż ?

Odpowiadając (raczej skrótowo), mogę napisać:

  1. Szatan, tak jest (oczywiście, że istnieje !!!!) istotą inteligentną i wolną. Szatan jest upadłym aniołem, który wybrał drogę przeciwną do dobra. On wybrał drogę niszczenia dobra, a więc nie stwarza nic tylko wprost przeciwnie umniejsza dobro, niszczy. On nie ma mocy stwórczej a jedynie niszczycielską. Popełniając zaś grzech nie tylko nie "nieczynisz" dobra, ale rzeczywiście to dobro umniejszasz. To nie jest pasywne „nieczynienie”, to jest aktywne niszczenie! Ale też nie czynisz nic pozytywnego, nie stwarzasz. Nie jest to stwarzanie, czy partycypacja w dziele stworzenia (jak w wypadku czynienia dobra), ale coś właśnie przeciwnego. umniejszanie, niszczenia dobra. Zło nigdy nie jest pozytywne, nawet w istnieniu. Dlatego też mówię, że zło nie istnieje pozytywnie, jest ono zawsze niszczeniem należnego dobra. Można powiedzieć, że zło „istnieje” negatywnie. To co istnieje pozytywnie to dobro, a nie zło. Stąd i definicja "malum privatio bonum est". Rzeczywiście więc „czynienie zła” polega nie tylko na pasywnym „nieczynieniu” dobra. Chociaż i to jest też złem, bo jest to nic innego jak zaniedbanie dobra, które powinienem uczynić. Popełnianie, czy też „czynienie” zła jest więc raczej aktywnym niszczeniem dobra, ale zawsze niszczeniem, a nie stwarzaniem czegoś.
  2. Nie ma w Biblii bezpośrednio takiego pasażu. Ale dla nas - katolików Biblia nie jest jedynym źródłem objawienia. Mamy w Kościele Katolickim również to co nazywamy Tradycją. Gdyby tylko Biblia była jedynym punktem odniesienia, to każdy mógłby ją interpretować na swój własny, prywatny sposób i nie widzę powodu dla którego Twoja interpretacja miałaby być lepsza od interpretacji ateistycznej, pseudo-naukowej, czy jakiejkolwiek innej. To jest tak jak w geometrii, jeśli mamy tylko jeden punkt (Biblię), to przez ten punkt możemy poprowadzić dowolną ilość prostych. I każda z tych prostych jest równouprawniona. Ale jeśli mamy dwa punkty (Biblia i Tradycja), to już tylko jedna prosta jest możliwa. Dlatego Biblię należy interpretować w świetle Tradycji (Ojcowie Kościoła, Magisterium, wiara Kościoła, liturgia itd.) I dlatego właśnie u Ojców Kościoła (nie pytaj, gdzie, bo nie wiem w tej chwili) znajduje się to nauczanie o buncie szatana i jego "non serviam".
  3. Bóg dał nam nie tylko rozum, ale i serce. Dał nam też wolną wolę i roztropność. A trzeba wiedzieć, że zło wciąga! Im bardziej się nad nim zastanawiasz tym bardziej jesteś w jego zasięgu, w jego kręgu. Nie twierdzę, że nie należy używać rozumu! Absolutnie! Już św. Augustyn powiedział, że wiara poszukuje zrozumienia (fides querens intellectum). Twierdzę, że rozum powinien znać jednak swoje ograniczenia i nie powinien być pyszny i zarozumiały. Rozum nie jest w stanie poznać wszystkiego, rozum jest na pewno wspaniałym instrumentem i darem Bożym i należy go używać, ale też wiara, że wszystko może być rozumem poznane, jest po prostu nierozumna! Byłoby to bowiem ograniczeniem człowieka, który nie jest tylko rozumem. A przecież są sprawy i rzeczywistości dla rozumu niedostępne, jak chociażby miłość, cierpienie, śmierć… no i właśnie zło. Dlatego może mówi się, że najbardziej inteligentna istota znajduje się w piekle. jest nią oczywiście szatan. Osobowe i inteligentne zło. Inteligentne, ale nie mądre, nie racjonalne. Inteligencja bowiem nie musi wcale iść w parze z mądrością Chociaż jest na pewno oparta na jakimś rozumowaniu. Ale na jakim? Perwersyjnie przewrotnym! Przykładów podawać chyba nie trzeba.

A ponadto zło jest niepoznawalne, bo to co jest poznawalne, to dobro. Ono istnieje w sposób pozytywny. Zło zaś jest "negatywnością", a negatywność jest niepoznawalna. Zło nie jest rozumne, nie można go uzasadnić (chyba, że w perwersyjny sposób), ani zracjonalizować. Zło nie jest racjonalne, jest a-racjonalne lub nawet anty-racjonalne. Jest wbrew wszelkiemu rozumowi, wbrew wszelkiej mądrości. Nie można nawet o rzeczywistości zła mówić, bo nasz język jest pozytywny. Nawet więc wyrażenia "zło nie istnieje", czy "zło istnieje" są nieadekwatne, bo są skonstruowane przy pomocy języka pozytywnego, a więc odnoszącego się do bytu, do dobra. A zło jest negatywnością, jest zaprzeczaniem dobra, jest jego niszczeniem. Dlatego też teologia określa zło jako "misterium iniquitatis" - tajemnica !!! nieprawości. Nawet Jezus - Syn Boży nie tłumaczył nam czym polega i czym jest zło. On je zwalczał swoją męką, śmiercią i cierpieniem. On nie dawał definicji zła, ale nawoływał do czynienia dobra. Co więcej nawoływał "Uciekajcie od zła, bo jesteście za słabi na to aby je zrozumieć i pokonać. Po to On przyszedł na świat, bo wiedział, że człowiek sobie ze złem nie poradzi, bo nie jest w stanie. Bądźmy więc odrobinę pokorni i nie szukajmy tego co może i istotnie jest dla nas bardzo niebezpieczne.

 

 

Przepraszam, że nie zakładam „klubu dyskusyjnego”, ale nie mam na to możliwości

(sporadyczny dostęp do internetu).

Nie jestem też, bo nie mogę sobie na to pozwolić dostępny na „czacie”.

W miarę możliwości jednak odpowiadam na pytania.