V NIEDZIELA WIELKANOCNA - A

(Dz 6,1-7; 1P 2,4-9; J 14,1-12)

Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem

Prawda ...niesamowicie niebezpieczne słowo. Bał się jej już Piłat, kiedy stanął przed nim Chrystus. Bali się jej arcykapłan Annasz, i Kajfasz, i faryzeusze ... i ci dla których Chrystus był niewygodny. Bali się go wszyscy totalitarni przywódcy i pewni siebie autokraci. Bali się go i boją wszyscy politykierzy i magicy "zaokrąglonego słowa", ale także mali codzienni kłamcy.
Boję się jej - prawdy o mnie samym - także i ja ...
Jedni próbują ją zagłuszyć, inni zabić, jeszcze inni udają, że jej nie ma. Niektórzy próbują ją dyplomatycznie ominąć lub brutalnie zamknąć jej usta, albo zakrzyczeć, zagłuszyć sloganami, muzyką czy nawet sprytnie manipulowanymi cytatami z Pisma św. Są i tacy, którzy nie chcąc o niej słyszeć ironizują, kpią, szydzą, wyśmiewają, udowadniają, że ona nie istnieje ..., że jest względna, że zależy od układów, od sytuacji, od kultury, od mojego stanu zdrowia i wielu innych "obiektywnych czynników". Nie ma chyba -poza miłością- rzeczywistości tak sponiewieranej i tak lekceważonej jak prawda.
A Chrystus trwa, jako Prawda, jak drogowskaz na drodze, jako Droga i jako Życie. Chrystus jest Prawdą, która prowadzi do Życia. On jest Prawdziwą Drogą Życia. On sam jest Drogą w Prawdzie do Życia Wiecznego.

Jaki jest mój stosunek do Prawdy?

Polecam mój artykuł: "W pokorze i prawdzie ku wolności"