Wielka Sobota

(Wigilia Paschalna: Rdz 1,1-2,2; Rdz 22,1-18; Wj 14,15-15,1;
Iz 54,4a. 5-14; Iz 55,1-11; Ba 3,9-15.32-4,4; Ez 36,16-17a.18-28;
Msza: Rz 6,3-11; Mk 16,1-8)

Ogień, woda, światło, śmierć i życie - nowe stworzenie

Liturgia dzisiejszej Wigilii Paschalnej obfitująca w przebogatą symbolikę prowadzi nas ostatecznie ku prawdzie o Zmartwychwstaniu i zwycięstwie życia nad śmiercią. Siedem czytań z Starego Testamentu i dwa czytania z Nowego Testamentu to jakby historia ludzkości od momentu stworzenia do owego kulminacyjnego punktu, kiedy Bóg czyni Nowe Niebo i Nową Ziemię w Chrystusie. Po stworzeniu Bóg widział, że wszystko co uczynił było bardzo dobre. Niestety nie widział -i chyba do dzisiaj nie widzi- tego człowiek. Dlatego trzeba było całej historii ludzkości, aby to co było dobre zostało ostatecznie odrestaurowane, aby całemu stworzeniu została przywrócona pierwotna dobroć. Dokonał tego w końcu i ostatecznie Chrystus. Jest tylko jeszcze jeden, malutki szczegół: trzeba abym ja sam w to nowe stworzenie się przyoblekł. Trzeba abym dojrzał i rozpoznał, zaakceptował i uznał wszystkie wysiłki Boga. Inaczej -dla mnie- cały ten trud nowego stworzenia będzie bezużyteczny.

"Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie." Niewielki krok, który został do zrobienia należy już tylko do mnie. Wszystko inne uczynił Bóg. Czy jestem w stanie zrobić ten jeden, jedyny, malutki krok w kierunku Boga?