X Niedziela w ciągu roku - C

(1 Krl 17,17-24; Gal 1,11-19; Łk 7,11-17)

Ja jestem Zmartwychwstanie i Życie ...

Wskrzeszenie młodzieńca z Nain jest tylko jednym z cudów Chrystusa, przez które ukazuje On nam siebie, jako prawdziwego Pana i Władcę Wszechświata. "Tobie mówię wstań!" - rozkazuje Jezus. "O Panie Boże mój, błagam Cię, niech dusz tego dziecka wróci do niego" - modli się Eliasz. Chrystus nie jest prorokiem, ale Bogiem, Synem Bożym, Panem życia i śmierci. Natura, przyroda są Mu poddane, zależne całkowicie od Jego woli, bo On jest Stwórcą i Władcą.

Ale jest też w tym opisie element inny. Bóg, Władca i Pan Wszechświata pochyla się z troską nad nieszczęściem wdowy, nad ludzką niedolą. Bóg nie używa swojej wszechmocy do straszenia, do karania, do zemsty. Kiedy Apostołowie chcieli sprowadzić ogień na miasteczko samarytańskie, Jezus zabronił im tego. Jego władza i moc nie mają na celu zniszczenia i nie są demonstracją siły i potęgi. On Bóg i Stworzyciel nie chce "przerażać" i straszyć. Bóg jest Wszechmocny, ale jest też Miłością, a może przede wszystkim Miłością ... " Nie chce On śmierci grzesznika, ale aby się nawrócił i żył ..."

I jak mówi -antropomorfizując- psalmista w dzisiejszym psalmie responsoryjnym: "Gniew Jego trwa bowiem tylko przez chwilę, ale Jego łaska przez pokolenia i na wieki ..."

Panie, Który jesteś Życiem i Zmartwychwstaniem ...
każ mi powstać z martwoty moich przyzwyczajeń, ze śmierci moich grzechów.