XVIII Niedziela w ciągu roku - C

(Koh 1,2;2,21-23; Kol 3,1-5.9-11; Łk 12,13-21)

Głupcze ... komu przypadnie to co nagromadziłeś ...

"Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami i wszystko marność ..." Ale ty w to nie wierzysz. Ty jesteś przekonany, że będziesz żył wiecznie i dobra, które tak skrupulatnie gromadzisz będą ci zawsze służyć! Można by wpaść w apatię i przygnębienie słuchając słów Koheleta lub słów Jezusa, który potwierdza mądrość zawartą w pierwszym czytaniu. Można by, gdyby nie fakt, że Jezus daje jednocześnie odpowiedź na pytanie: "A co w zamian?" "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą ..." to co macie, wykorzystujcie raczej do czynienia dobra i w ten sposób gromadźcie sobie skarby trwałe, w niebie.

Ktoś napisał do mnie w bardzo poetycki a zarazem wstrząsający sposób: "Co cię zajmuje rzeźbiarzu mgły i tkaczu przygodności? Wyrywasz istnienie z zawiasów, idziesz w swoją stronę. Aresztujesz duszę niebosiężnym murem materialności i zmysłowości. Wsiadasz do – moralnie prowizorycznego – wehikułu, oddajesz się w ręce 'inżynierów zepsucia' i zanurzasz się w obszarach chaosu, cywilizacji śmierci. Pędzisz sytą autostradą powierzchowności, ukrywasz przed Krzyżem w laboratoriach doczesności, w pałacach rozrywki, w prywatnych wytwórniach bezsensownego sensu. Mozolnie haftujesz czarodziejską impregnację przeciwko cierpieniu i przemijaniu, przeciwko wieczności i niebu ... I trwa w tobie odejmowania życia... I znajdują cię nieprzytomnego w duchowych slumsach.
Uwieczniamy się w czasie. Ile zostanie w nas z wiecznego, gdy świat zasypuje człowieka ofertami zabijania czasu, spróchniałą materialnością? Wciąż wlecze w sobie człowiek syndrom syna marnotrawnego, który jakby nieuchronnie musiał przechodzić przez obszar zamiany królewskiego jadła ... na karmę wieprzów."

I stale powracające słowa Koheleta:

Marność nad marnościami i wszystko marność ...

i pytanie Jezusa:

Głupcze, komu przypadnie to, co tak zachłannie gromadzisz?

Jakże często w pogoni za dobrami materialnymi, za luksusem, za wygodą, za zyskiem i sukcesem zapominamy o tej prostej prawdzie, którą z taką bezwzględnością przypomina nam Hiob: „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi do ziemi wrócę.” (Hiob 1:21) i nic z tego świata ze sobą nie zabiorę. Na pewno nic z tego co nagromadziłem, a jeśli już to raczej to co rozdałem …