XVII Niedziela w ciągu roku - C

(Rdz 18,20-32; Kol 2,12-14; Łk 11,1-13)

Ojcze nasz ...

Ojcze nasz ...

czy myślę czasami jakie ma dla mnie znaczenie to małe słówko "nasz"?

Któryś jest w niebie ...

czy pamiętam, że ostatecznie i moje miejsce jest właśnie tam?

święć się imię Twoje ...

czy także przez moje życie?

przyjdź Królestwo Twoje ...

a co ja robię, aby to Królestwo rzeczywiście się objawiło?

bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi ...

tak łatwo powiedzieć, kiedy ta wola Twoja zgadza się z moją ...

chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj ...

i nie dawaj mi za dużo dóbr materialnych, bo zaślepiają i wtedy nie widzę, że i inni też tego chleba potrzebują, a ja mogę im go dać w Twoim imieniu,

i odpuść nam nasze winy ...

o tak, bo mamy ich mnóstwo i bez Twego miłosierdzia i przebaczenia nie ma  dla nas zbawienia,

tak jak i my odpuszczamy naszym winowajcom ...

tego nie traktuj dosłownie, bo byłbym zgubiony, albo naucz mnie raczej przebaczać,

i nie wódź nas na pokuszenie ...

nawet jeśli coś mnie bardzo pociąga, przeszkadzaj mi w popełnieniu grzechu

ale nas zbaw od złego ...

po to przecież posłałeś Twojego Jedynego Syna

Amen ...

Niech tak się stanie

Ojcze nasz ...