XXIII Niedziela w ciągu roku - C

(Mdr 9,13-18b; Flm 9b-10.12-17; Łk 14,25-33)

Kto nie ma w nienawiści ...

Szokujące słowa wypowiada dziś Jezus. Jak można "mieć w nienawiści" swoich najbliższych, swoją rodzinę? Przecież to jest nieludzkie, przecież to jest wbrew przykazaniu miłości.  Najbardziej jednak drastyczne są ostatnie słowa: "Kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada nie może być moim uczniem !" Czy takie radykalistyczne podejście do chrześcijaństwa jest jeszcze dla normalnego człowieka? Na czym polega owo wyrzekanie się wszystkiego, owo zaparcie się siebie?

Takie pytanie musimy sobie stawiać bardziej osobiście. Na czym - dla mnie - polega ów radykalizm ewangeliczny? Co znaczy - dla mnie - wyrzekanie się wszystkiego? Jak ja mam nieść mój własny krzyż, aby być godnym miana ucznia Chrystusowego? Nie ma bowiem w tym względzie jakichś generalnych rozwiązań i ogólnych recept. Nie ma jednej, ogólnie powszechnej odpowiedzi. Ale też nie można pozostawić tego fragmentu Ewangelii z boku, udawać, że go nie ma, że jest to tylko wynik redakcyjnych zabiegów św. Łukasza. Ewangeliczny radykalizm jest jednym z najważniejszych przesłań chrześcijaństwa I bez niego wszystko rozmywa się w nijakości i mdłym moralizatorstwie, w słodkim ględzeniu.