XXII Niedziela w ciągu roku - C

(Syr 3,17-18.20.28-29; Hbr 12,18-19.22-24a; Łk 14,1.7-14)

Kto się wywyższa będzie poniżony ...

Jakby potwierdzeniem i rozszerzeniem Ewangelii z ubiegłej niedzieli są słowa dzisiejszej Ewangelii. Jakże często w naszym codziennym życiu bywa tak, że jedni ustawicznie szukają zaszczytów i honorów, a inni ... stoją jakby w cieniu, niezauważeni, zepchnięci na margines, czasami pogardzani. Czy nie jest i tak, że jesteśmy grzeczni, usłużni, czasami nawet czołobitni wobec tych, od których się czegoś spodziewamy, którzy są naszymi zwierzchnikami lub od których coś w naszym życiu zależy? Ale wobec innych, podwładnych, nieznajomych, biednych i ubogich jesteśmy niegrzeczni, aroganccy, lekceważący?

Czy wszystko o robię, nie robię przypadkiem interesownie, mając na celu jedynie i wyłącznie zysk? A moje "dobre uczynki", czy również nie są jedynie wyrachowanym szukaniem pochwał, samozadowolenia, uznania u innych? "Niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa", a ja tak często chciałbym aby wszyscy widzieli jaki to jestem dobry i miłosierny, jaki życzliwy i usłużny ...

Trudno jest żyć tak, jak wymaga i zaleca nam Chrystus. Trudno, bo jest to przeciwko naszemu najgłębszej i najtrudniejszej do wyplenienia wadzie, przeciwko pysze. A tak trudno rozpoznać pychę w sobie, tak trudno z nią walczyć ...

Czy ja nie szukam swojej chwały ?
Czy się nie wywyższam, bo uważam, że to mi się należy, że jestem kimś ?

A ty, który szukasz zaszczytów i chwały,
a innych traktujesz arogancko i z góry ... czy pamiętasz o tych słowach:
kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony