Co nieco o mnie samym 

Książkę można zamówić wpisując swój adres do Księgi Gości

 

Jestem księdzem w Zgromadzeniu Zakonnym Salwatorianów - oficjalna nazwa to Towarzystwo Boskiego Zbawiciela - od 1982 roku, kiedy to zostałem wyświęcony przez księdza biskupa Jana Pietraszkę. Wcześniej, siedem lat studiowałem filozofię i teologię w Wyższym Seminarium Duchownym, które moje zgromadzenie prowadzi w Bagnie k/Wrocławia. Po święceniach przez rok pracowałem jako wikariusz w parafii w Bielsku Białej, gdzie akurat budował się kościół. Miałem więc okazję poznać nie tylko pracę duszpasterską, ale i dowiedziałem się co nieco o budowie, organizacji itp. różnych sprawach, o których w seminarium nas nie uczono. Od 1983 do 1988 studiowałem filozofię na KUL, a w kolejnym roku do 1989 byłem wikariuszem w Obornikach Śląskich. Tam spotkałem bardzo dynamiczną i żywą grupę młodzieży oazowej, którą do dzisiaj serdecznie wspominam.

 

W 1990 roku wyjechałem do Belgii, gdzie przygotowywałem się do pracy misyjnej w ówczesnym Zairze, studiując między innymi nadal filozofię na Uniwersytecie Katolickim w Louvain-la-Neuve. W 1992 roku przeniosłem się do Kolwezi w regionie Shaba - południowy Zair (dzisiaj Republika Demokratyczna Kongo), gdzie uczyłem filozofii w Wyższym Seminarium Jana XXIII OO. Franciszkanów. Od 1996 do 2002 roku uczyłem filozofii w Wyższym Seminarium Duchownym w Morogoro w środkowej Tanzanii. W międzyczasie byłem też kilka miesięcy na Komorach (wyspy na Oceanie Indyjskim między Mozambikiem a Madagaskarem) zastępując tam Ks. Jana Szpilkę SDS.

 

O marca 1999 do marca 2000 byłem w Polsce, gdzie próbowałem się leczyć z niezidentyfikowanej choroby, która atakuje moje kości. Po rocznym pobycie w Polsce udało mi się wrócić do Tanzanii i podjąć na nowo pracę w Morogoro. A w 2001 roku miałem okazję pracować kilka tygodni na parafii w Vancouver i Calgary, w Kanadzie. Obecnie (od czerwca 2003) znowu jestem w Afryce, tym razem na dłużej na Komorach, gdzie bywałem już poprzednio kilka razy na zastępstwie z pobliskiej Tanzanii. Jeśli chcesz coś więcej wiedzieć o mojej pracy na misjach to zajrzyj do mojej książki, a tam znajdziesz więcej informacji na ten temat. Pod adresem Książka znajdziesz właśnie fragmenty tej książki o pracy w Zairze, Tanzanii i na Komorach. Strona Misjonarzy zawiera kilka informacji na temat Salwatoriańskich misjonarzy i krajów, gdzie oni pracują. I wreszcie Strona Referatu Misyjnego, to informacje o pracy Salwatoriańskiego Referatu do spraw Misji Zagranicznych, o tym co robimy dla misji i jak można z nami w dziedzinie Misji współpracować. Jeśli chciałbyś coś więcej wiedzieć o Salwatorianach w ogóle to kliknij Strona Oficjalna Salwatorianów. A jeśli napiszesz na poniższy adres to postaram się szybko na Twój e-mail odpowiedzieć.

 

W czasie rocznego pobytu w Polsce (na przełomie 1999-2000) udało mi się „popełnić” książkę, w której opisuję moje doświadczenia i spostrzeżenia z pracy w Afryce. Oto kilka słów ze wstępu:

 

„Przekazujemy do rąk czytelników wybór listów ks. Kazimierza Kubata. Były one częściowo publikowane w parafialnej gazetce Nasza Parafia, wydawanej przez wiernych parafii NSPJ w Obornikach Śl. Tematyka tych listów jest bardzo różnorodna i otwarta na zdarzenia, które przynosi życie. Możemy z całą świeżością spojrzenia odkrywać „od podszewki” nowy, fascynujący świat  kultury i przyrody afrykańskiej.

 

Autorem tych listów jest salwatoriański kapłan i misjonarz, pracujący od kilku lat w Afryce. Pisze językiem bardzo prostym, można powiedzieć, gawędziarskim, czasami dosadnym lub pełnym humoru. Jest człowiekiem o szerokich zainteresowaniach intelektualnych, wnikliwy i bardzo krytyczny obserwator, ale także o ogromnej wrażliwości na ludzką biedę. Bardzo trafiają do serca słowa: „Kiedy się jest tutaj i kiedy widzi się to wszystko z bliska, a jeszcze bardziej kiedy się nie umie tej biedzie zaradzić, to chciałoby się powyciągać wszystkie bułki z koszów i wszystek chleb ze śmietników (którego tak wiele się poniewiera w polskich śmietnikach) i przywieźć to tutaj”.

 

Ks. Kazimierz widzi bardzo ostro kontrasty i niesprawiedliwość tak bardzo rzucającą się w oczy zwłaszcza w najuboższych krajach Trzeciego Świata. Woła w swojej bezradności do wszystkich chrześcijan o życie bardziej zgodne z Ewangelią: „Czy to jest jeszcze chrześcijaństwo, kiedy jeden chrześcijanin umiera z nudów, bo nie ma co zrobić z bogactwem, które nagromadził, albo z przejedzenia, podczas gdy inny - również chrześcijanin -  umiera w tym samym czasie z głodu, bo nie ma za co kupić chleba?”.

 

Serdecznie dziękuję odwiedzającym tę stronę za liczne wyrazy sympatii i za pochwały. Najlepszą pochwałą i podziękowaniem jest dla mnie fakt, że wzrasta liczba odwiedzających tę stronę. Według statystyki prowadzonej przez Webmedia (STAT4U) było ich już ponad 110.000. Są nawet tak egzotyczne odwiedziny jak z Filipin, Japonii, Republiki Dominikany, Australii, Brazylii, Argentyny, Islandii, Arabii Saudyjskiej, Nowej Zelandii, Namibii czy wyspy Mauritius ...

 

Mój e-mail: Niestety z powodu niesamowitej ilości spamu musiałem usunąć mój adres e-mailowy

 

I LISTA MOICH STRON W INTERNECIE :

www.sdsmissio.republika.pl

www.mzeebaca.republika.pl

www.kazikk.sds.pl.

http://www.homilie.tk