Jolanta - Poezje VIII

 

Różańcem się dołożyć...

 

Tak niewiele chcemy z siebie dać

żeby choć płaczem się dołożyć

minutę bólu za kogoś przeżyć

powiedzieć

naprawdę wchodzę w twoje cierpienie

w los co siną smugą żalu płynie

w niebosiężne dopominanie

- nie ja miałam być Hiobem

homo patiens, dolorosa

nie do twarzy mi w trwodze

w zbuntowanych zgrozach

 

Tak wiele możemy z siebie dać

Różańcem się dołożyć

powiedzieć Matko,

-chociaż się zdaje

że milczy niebiesko Dom Pana

a krzyki ziemi kosmiczne echo

we wszechświecie trwoni-

z ust naszych cierpliwie łowisz

trwożne błagania

i przed Mogącym je odsłonisz

 

Ty z widnokręgów dusz naszych

blaskami błyskawic rozognionych

pozbierasz dziękczynienia

zmagania serc tymczasowością nadwerężonych

uratujesz stada zalęknionych słów

których już nikt nie broni

 

I wszechmogące nasze modlitwy

kiedy Ona

świętym zapałem złotego serca

"zamknięte " Niebo miłością pokona

 

 

 

Szczęście

 

Horyzoncie rozmodlonych oczu

od ciężaru patrzenia mdlejących

Wichrze omijający chytre czasy

w inne rejony łaki miotający

zachodzie uporczywie przedłużający minuty świateł

opadający liściu

lotów wysokich nieświadomy

i ty lesie kapiący rosą

 

dyskretni świadkowie wszechmiłowania

 

zachłysnęła się Człowiekiem zdumiona dusza

serce zawrzało

u Boga Człowieka sobie wyżebrało

i wróciło w siebie szczęściem rozszerzone

z Człowiekiem w Bogu

rozrastało się serce uwiecznione

 

choć upadało pod przemocą wspaniałości

chociaż tonęło w strumieniach nadludzkich wrażeń

niefrasobliwą hojnością Dawcy niemożliwego urzeczone

- w pokrzepiającą całość niestrudzenie się pięło

 lecąc jak burza nowe łowiło promienie

nieznane mowy przyswajało

i ciepłem niebiańskiej wyobraźni

w pozaczasy, w ostateczność

serce się dostało

 

Zrozpaczonej

 

"Dlaczego Bóg mnie nie kocha"

unde malum?

młode życie pyta

co nie chce iść dalej

wniebowzięcia łaknie

z czarnej dziury istnienia

z biczowania losu i upokorzenia

 

Dziewczyno z przepaści

rylcem nienawiści pokrwawiona

już się cud dokonał

już schodzą się serca

w których Pan

miłość dla Ciebie zostawił

 

Kilka pytań do świata...

 

"Tak, jestem tylko wędrowcem, pielgrzymem na ziemi.

A wy - czyż jesteście czymś więcej ?"

( J.W.Goethe )

 

Na ślizgawce istnienia tak sprytnie wykręcacie różne piruety.

Zatraciliście się w zapatrzeniu w widzialne.

 

Wasze dusze w stan nieczynny wprawione.

Czemu nie uwierają was granice człowieczeństwa ?

Czemu nie szukacie nieskończonego pola Życia ?

Nie fruwa nad wami Duch wiecznie Tworzącego,

tylko skrzek słychać wron sztucznego raju.

W sztucznym świetle potrzeby pomnażane pochlebstwami Złego

 sztucznie się rozrastają.

Mdlejący niepokój o ciała doskonałość

tańczy ochoczo w ostatnim promieniu.

Co pierwszą myślą waszą ?

Co serca napędem ?

 

"Nic na świecie nie czyni człowieka potrzebnym, TYLKO MIŁOŚĆ " (J.W.Goethe )

 

Jolanta Lesiuk

silence78@wp.pl